LUMU - gadżet czy pełnowartościowy światłomierz?

Pomiar światła z poziomu aparatu, gdy w kadrze dominują czernie, nie jest prosty. Podobnie trudność sprawiają sytuacje, w których do obiektywu wpada sporo jasnego odbitego światła. Fotografia cyfrowa wymaga precyzyjnych ustawień, które przy niekorzystnych warunkach oświetleniowych trudno uzyskać. Czy dedykowany iPhonom światłomierz LUMU może się w podobnych sytuacjach okazać pomocny?

Wbudowane światłomierze ttl, mierzące światło odbite, wymagają od fotografa sporych umiejętności, żeby właściwie naświetlić zdjęcie. Zdarza się, że wpadające do obiektywu światło zakłamuje pomiar, wówczas mierzyć trzeba w innym miejscu niż kadrować, albo przynajmniej na innej ogniskowej. Programy półautomatyczne pozwalają na korekcję ustawień.

Zapewne większość z was sobie z tym całkiem nieźle radzi, co nie zmienia faktu, że czasem trzeba sprawdzić efekt na ekranie podglądowym, a i pewnie nieraz konieczne jest na jego bazie dokonanie korekty. Czyli zdjęcie, podgląd, korekta, zdjęcie, podgląd, korekta i tak do skutku. Pamiętajmy jednak, że ekran pokazuje obraz poglądowy i czasem nawet mimo włączonego histogramu nie udaje się w terenie właściwie naświetlić fotografii. Metoda prób i błędów zajmuje też sporo czasu, a nie zawsze można zatrzymać sytuację, którą chcemy sfotografować.

Ktoś mógłby powiedzieć — ooo właśnie, bo fotografowie cyfrowi są leniwi! Zamiast nauczyć się dobrze eksponować zdjęcia, kręcą w kółko i kombinują, za analoga to było inaczej… Nie do końca, bo po pierwsze nikt nie prowadził statystyki właściwie naświetlonych zdjęć analogowych, a po drugie matryca cyfrowa nie lubi pomyłek, które prawie bezkarnie przyjmował negatyw. Warto dodać, że szczególnie ludzie fotografujący metodą analogową od światłomierza nie stronią.

Światłomierz

Rozwiązaniem na większość sytuacji fotograficznych jest światłomierz zewnętrzny, mierzący światło zastane. Wystarczy dokonać pomiaru w miejscu, które zamierzamy fotografować, przepisać podane zmienne do aparatu i znacznie pewniej otrzymamy właściwie wyeksponowaną fotografię.

Znam takich, którzy bez światłomierza nie wychodzą na ulicę. Nie da się jednak ukryć, że jeśli zadam wam pytanie, czy nosicie ze sobą światłomierz, zapewne 99 % odpowie przecząco. Rozumiem to i nieśmiało się przyznam — ja też nie! W studiu to inna historia, jednak wychodząc na ulicę, nie lubię nosić ze sobą ciężarów. Staram się zostawić w domu nawet portfel, a co dopiero obiektywy i inne graty, o światłomierzu nie wspominając. Mam jednak ze sobą telefon. Nie tylko dlatego, żeby nie przegapić wpisów facebookowych, ale także by odszukać na mapie drogę do interesującego mnie celu.

LUMU

NIedawno trafiłem na LUMU — zewnętrzny światłomierz montowany do iPhone'a przez słuchawkowe złącze jack. Solidnie wykonane, bardzo małe urządzenie, spakowane w równie niewielki skórzany futeralik, który poprzez szlufkę można przymocować do paska od aparatu.

Zobacz również: Sony A77 Mark II - test

Bardzo prosta i przyjazna aplikacja jest moim zdaniem bardziej czytelna i łatwiejsza w obsłudze od wielu tradycyjnych światłomierzy. Nie musisz nosić dodatkowego urządzenia, a telefon i tak masz ze sobą.

Za LUMU i dla kogo LUMU?

W pełni działający, funkcjonalny i stylowy gadżet. Świetne działa i jest bardzo przyjazny użytkownikowi. Komu jest zatem dedykowany? Nie znam targetu producenta, ale myślę, że doskonale się sprawdzi u streetowców, podczas sesji plenerowych bez flasha i wszędzie tam, gdzie warto dokonać pomiaru, a trudno jest zabrać ze sobą klasyczny światłomierz. Nie bez znaczenia jest fakt, że LUMU jest też ładnym, ciekawie zaprojektowanym w całości urządzeniem. Niby to nie ma znaczenia, a wszyscy wiedzą, że ma :) Ja go i za to lubię.

Przeciw LUMU i dla kogo LUMU się nie nadaje?

Urządzenie nie jest pozbawione wad. Przede wszystkim działa tylko z iPhonem. Producent tłumaczy to różnym prądem w gniazdach słuchawkowych. Nie wszędzie LUMU działało stabilnie, gdyż z założenia zaprojektowano go do współpracy z applowskim smartfonem. LUMU jeszcze nie współpracuje z flashami. Zatem nie da się dokonać pomiaru światła błyskowego.

W studio jego użyteczność będzie mocno ograniczona. Na horyzoncie jest już jednak LUMU Power, które będzie miało wszystkie funkcjonalności zaawansowanego światłomierza, pomiar światła błyskowego oraz uwaga! — pomiar temperatury barwowej! Studyjni fotografowie będą musieli jeszcze chwilę poczekać, ale i oni dostaną ciekawą alternatywę.

Za ile?

660 złotych to z jednej strony dużo, bo za tę cenę można mieć podstawowy światłomierz zewnętrzny. Jednak biorąc pod uwagę zalety — kompaktowe rozmiary urządzenia, uniwersalność, wygodną obsługę i przyjazny interfejs aplikacji — nie jest to wygórowana kwota.

Lubię LUMU i myślę, że to urządzenie, czy też gadżet, może wpływać na poprawę jakości pracy. Fotograf przyzwyczajony do noszenia za sobą walizy sprzętu pomyśli pewnie o dużym, rozbudowanym urządzeniu. Ale streetowiec, dokumentalista czy amator śmiało może zainteresować się LUMU. Mała rzecz, a cieszy. LUMU możecie w Polsce kupić na stronie www.lumu.com.pl lub u dystrybutorów.

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy akcesoriów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Zeiss Batis 85 mm f/1,8 [test] Tamron SP 90mm F/2.8 Di MACRO VC USD - nasze pierwsze zdjęcia przykładowe Sprawdzamy fotoksiążkę firmy Saal Digital Nikkor 24 mm f/1,8 - następna fajna stałeczka [test] Intensywny fotograficzny tydzień z Fujifilm X-Pro2 Olympus PEN-F – melancholia lat 60. przeniesiona w XXI wiek [test] Canon EOS 80D - zupełnie nowe wnętrze w starych szatach. Nasze pierwsze wrażenia Jak działa Sony A7 II z obiektywami Canona? Sprawdzamy adaptery Metabones i Commlite [test] Test jakości zdjęć iPhone'a 6s. Czy Apple nadal jest królem fotograficznych smartfonów? Canon EOS–1D X Mark II - najszybsza lustrzanka świata w naszych rękach Fujifilm X-Pro2 - test flagowca łączącego tradycję z nowoczesnością Olympus PEN-F - pierwsze wrażenia i zdjęcia po jednym dniu spędzonym z aparatem Panasonic GX8, daj się przetestować! [test] Nikkor 24-70 mm f/2.8E ED VR - zoom na maksa? [recenzja] Zeiss Batis 85 mm f/1.8 - test portretówki do Sony A7 3 poradniki o fotografii portretowej M.Zuiko Digital ED 300 mm 1:4 PRO - moje pierwsze wrażenia z fotografowania w terenie Fujifilm X70, czyli kieszonkowe APS-C. Moje pierwsze wrażenia i zdjęcia Fujifilm X-Pro2 - współczesny dalmierz w naszych rękach Test Sony Xperia Z5 - sprawdzamy możliwości fotograficzne flagowca Pentax K-3 II - twardy zawodnik do fotografowania w plenerze [test] Test obiektywu Nikkor AF-S 85mm f/1.8G Zeiss ExoLens Mutar - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe DJI Osmo - jak sprawuje się kamera ze zintegrowanym gimbalem? Pierwsze wrażenia

Popularne w tym tygodniu:

Nowe portretówki Sony FE 100 mm f/2.8 i 85 mm f/1.8 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Thule Aspect DSLR - plecak fotograficzny na każdą okazję [test] Canon EOS 77D i 800D w naszych rękach. Zobacz główne różnice i poznaj polskie ceny Canon EOS M6, czyli bezlusterkowiec z opcjonalnym wizjerem w naszych rękach Sony A6500 - test trybu filmowego Tamron SP 70-200 mm f/2.8 Di VC USD z Canonem w tle [test]