Lista płac - ile i na co trzeba rzeczywiście wydać, aby móc pracować jako fotograf?

Kilka lat temu usłyszałem w jednej z warszawskich agencji takie zdanie: „Fotografia nie jest już tajemnicą, dlatego my za zdjęcia nie płacimy”. W myślach wyśmiałem autora tych słów, ale pozostały mi one w pamięci na długo. Czy naprawdę nie da się żyć z fotografowania? Ile to w rzeczywistości kosztuje?

Popularyzacja fotografii ma swoje dobre i złe strony z punktu widzenia tego, co oglądamy w magazynach, gazetach, billboardach czy wystawach w galeriach. Teoretycznie im więcej fotografujących, tym łatwiej jest o prawdziwe perełki, talenty. Porównajmy to do masowego uprawiania sportu. Po sukcesach Agnieszki Radwańskiej czy Adama Małysza, mamy coraz więcej czołowych sportowców w zawodowym tenisie i skokach narciarskich. To jest wynikiem szerokich mas młodzieży chcących upodobnić się do swoich idoli. Mamy też mnóstwo chętnych, którzy chcą robić zdjęcia. Problemem jednak jest fakt, że większość z nich nie sięga po aparat, bo fascynuje ich Bresson, Avedon, Tomasz Tomaszewski, James Nachtway, czy Wojciech Plewiński. To bardziej kwestia mody i efekt wzmożonej aktywności producentów na rynku reklamowym. Tutaj pojawia się druga strona medalu. Wielu pasjonatów postanawia zająć się fotografowaniem profesjonalnie, a niska cena usług staje się głównym atutem ich funkcjonowania na rynku. Pomijają oni ogrom wiedzy, która pozwala stać się lepszym, widzieć więcej i wreszcie fotografować ładniej, lepiej i z mocniejszym przekazem.  Wielu bazuje nie na ciekawym zagospodarowaniu kadru, a jedynie na patentach retuszerskich. Podobnie jak Cinquecento nie będzie jechać szybciej, jeśli założy się mu dodatkowe spojlery i inne dyfuzory poprawiające wygląd, tak zdjęcia nie będą działały na emocje tylko z powodu użycia modnego patentu retuszerskiego, czy gotowego presetu. Załóżmy jednak, że bez skrótów podejmujemy drogę, by stać się dobrym rzemieślnikiem.

Ile to naprawdę kosztuje?

Postanowiłem pominąć cenę produkcji sprzętu fotograficznego, podejrzewam że niejednokrotnie jest ona całkiem niemała, w końcu nasze cacka wyposażane są w coraz bardziej zaawansowaną elektronikę. Obiektywy, przynajmniej te najbardziej profesjonalne, muszą być wykonane z wysoką precyzją. Po to, by mogły znaleźć się na bagnetach aparatów, wielu rzemieślników dokłada mnóstwo pracy i bardzo precyzyjnych umiejętności. 
Aparat fotograficzny i optyka kosztują grube dziesiątki tysięcy. Nie da się mieć sprzętu do wszystkiego, stąd profesjonalista ma w swojej torbie albo kilka różnych aparatów fotograficznych, albo jeden z szeroką gamą szkieł i dodatkowych gadżetów potrzebnych do jego pracy. 

Główne zakupy są zatem bardzo, bardzo kosztowne. Już na sam początek kwota 10 000 wydaje się być absolutnym minimum. Wiele wody w Wiśle upłynie, zanim zbierzemy komplet potrzebnego sprzętu, pozwalający płynnie poruszać się we wszystkich sytuacjach, które może nam zadać klient. 

Edukacja

Chcąc posiąść nowoczesną wiedzę fotograficzną niestety nie można kierować się jedynie tutorialami z sieci. Żeby móc widzieć więcej, czuć kadr i rozumieć, co z czego się bierze, konieczne jest poszerzenie wiedzy z historii sztuki. Studiowanie obrazów najsłynniejszych malarzy i fotografów,  wiele ćwiczeń, warsztatów, projektów. Wszystko opiera się na próbach i błędach, ale musimy mieć kogoś, kto w czasie, kiedy jeszcze nie do końca rozumiemy, gdzie podążamy, wskaże nam właściwe rozwiązania i ścieżki. Drogi są dwie — studia wyższe albo szereg kursów i warsztatów. Najlepszym rozwiązaniem jest połączenie jednego z drugim. To spore wydatki. Podobnie jak u lekarzy, prawników, inżynierów i we wszystkich innych profesjach. Chcąc być dobrym, musisz w siebie inwestować całe życie!

Stary sprzęt?

Dodatkowym kłopotem XXI wieku jest galopująca technologia. Po pierwsze, producenci nie dbają już o trwałość produktów, bo zależy im żebyśmy kupowali je prawie sezonowo. Po drugie, nowości pozwalają na pracę w trudniejszych warunkach przy zachowaniu wyższych parametrów obrazu. Klient też często podnosi wymagania — najczęściej megapikselowe, mimo iż billboard można śmiało wydrukować z 5mpx. Warto zatem ciągle odnawiać park maszyn. 

Zakupy z rabatami

Sklepy fotograficzne też nie mają łatwo. Polski fotograf z definicji krezusem nie jest, ale wymaga jak najwyższej jakości. Cena zdecydowanie gra rolę, bo jeśli można zaoszczędzić, to lepiej żeby zostało w portfelu nawet kilka złotych. W moim zaprzyjaźnionym sklepie fotograficznym zawsze staram się negocjować ceny, ale zwykle dostaję odpowiedź, że taniej się nie da, bo to już jest najtaniej. Okazuje się często, że marża na sprzęcie za 10 000 pln to 100–200 zł. To także powoduje, że coraz trudniej o fachową pomoc, bo niełatwo jest w sklepie zatrudnić prawdziwego znawcę.

Startujemy do zlecenia

Zakładając, że mamy już sprzęt (pewnie na kredyt), wiedzę, doświadczenia nam też nie brakuje, startujemy do kolejnego zlecenia. Tu zaczyna się częsty kabaret. Za pieniądze, które proponujesz, „klient sam może sobie kupić sprzęt fotograficzny i zrobić zdjęcia” - to jeszcze do niedawna nierzadka reakcja zleceniodawcy na ofertę. Sesja komercyjna to koszt wynajęcia studia, światła, modeli, makeupu, strojów, stylizacji, rekwizytów, asystentów, retouchu itd. Wszystko kosztuje, każda z osób zatrudnionych musi żyć, a klient nauczony doświadczeniem, że ktoś zrobił mu to wcześniej za tzw. TFP, otwiera szeroko szczękę i pyta, skąd wzięła się kwota sięgająca szczytu Pałacu Kultury i Młodzieży w Stołecznym Mieście Warszawie? 

Zepsuty Rynek

To, co napisałem powyżej, jest odrobinę sprzeczne. Z jednej strony mowa o wysokich kosztach zakupu sprzętu, wykształcenia, wynajmowania ludzi do współpracy. Z drugiej stoi klient, który wciąż ponad jakość stawia cenę. Brak nam trochę systemu. Rynek jest jeszcze dość wąski, mało kto poza klientami komercyjnymi i parami ślubnymi zamawia dzisiaj sesje fotograficzne. Rynek usług fotograficznych wraz z digitalizacją stał się niszą. Początkujący w biznesie nie mają wielu możliwości praktykowania zawodu u bardziej doświadczonych. Wszyscy wrzuceni są na tą samą głęboką wodę i komu się uda, ten pracuje, komu nie, ten musi zmienić zawód. Czysty kapitalizm, niczym nieregulowany. Trochę brak zasad. Facebook pełen jest artystów zrzeszonych na stronach „czekam na przelew”, „nie fotografuję za darmo” i temu podobnych. Dostrzegam jednak światełko w tunelu

Polska się wzbogaca

Porównałbym te dywagacje do rynku muzycznego i filmowego. Kilkanaście lat temu polski rynek muzyczny kompletnie opustoszał — płyty nagrywały jedynie miałkie gwiazdy, pop-papka wszechogarniała stacje radiowe, których nie dało się słuchać. Ambitni artyści nie mieli swojego miejsca, a wybitni radiowcy odchodzili nawet ze stacji publicznych. Film polski, słynny kiedyś na cały świat za sprawą m.in Wajdy, Kieślowskiego czy Żuławskiego, także leżał. Kolejne komedie z humorem na poziomie niezbyt lotnego dresiarza spod monopolowego żenowały wszystkich poza kolegami opisanego delikwenta. Dzisiaj i film i muzyka podnoszą się z łopatek. Fotografia od lat jest bardzo mocnym medium na świecie. Mnóstwo bardzo interesujących inicjatyw fotograficznych od kilku lat powstaje także w Polsce. Liczne festiwale, konkursy, wystawy to dobry prognostyk na najbliższe lata.

Podsumowując

Romantyczna moda na fotografa dobrze sprzedaje się w magazynach kolorowych, kinie i literaturze. W rzeczywistości nie jest aż tak różowo. Możliwości dotacji unijnych dają złudzenie świetlanej przyszłości, a rynek jest już dość nasycony, jeśli nie przesycony.
Nowych chętnych do uprawiania zawodu jest dość sporo. Konkurencja to w większości dyscyplin dobry objaw. Ja jednak przyznaję rację filmowcom, którzy w dokumencie „Side by Side” sugerują, że cyfryzacja i popularyzacja kamery filmowej, mnogość jej „tanich” wersji spowodowały drastyczne obniżenie jakości produkowanych materiałów filmowych, którymi zasypywane są portale społecznościowe.

W tym samym czasie jednak tworzy się rynek fotografii kolekcjonerskiej i zaczyna raczkować moda na zamawianie prywatnych sesji fotograficznych. Być może zatem poszerzy się ten dość ciasny rynek preferujący niskie ceny?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Ciekawostki:

Fotograficzna „wyrzutnia rakietowa”, czyli Olympus Air i obiektyw 300 mm Tak w rzeczywistości wygląda stabilizacja matrycy w Olympusie OM-D E-M5 Mark II Cześć, jestem Fotografem! Film, który pokazuje lot orła w dół z najwyższego budynku świata Eksperci próbują swoich sił w programie Photoshop 1.0 Ten unikalny film poklatkowy sprawi, że naprawdę poczujecie klimat Austrii Aktorzy promują nowy film w formie ironicznych zdjęć stockowych 100 lat fotografii w jednym miejscu. Kolekcja 600 aparatów warta 35 tys. dolarów na sprzedaż Zabierz się do roboty, zamiast hejtować innych - haters gonna hate Migawka w Canonie 7D sfilmowana przy prędkości 10 000 kl./s Tak się zmieniał ideał kobiecego piękna przez ponad 3000 lat [wideo] Bohaterowie Disneya wyszli na ulice Kłamać jak na zdjęciach Vimeo powoli wprowadza odtwarzanie filmów w 4K Średnioformatowy aparat wykonany ze skanera Epsona Zobacz, jak wygląda edycja słynnych fotografii bez użycia Photoshopa Rozmiary zdjęć na Facebooku - ile razy tego szukaliście? Teraz wszystko w jednym miejscu Miniaturowy aparat, który nie wymaga używania rąk Książki o fotografii, które warto przeczytać [część 1] Nowy trend w fotografii ślubnej? Animowane GIF-y Kolorowa fotografia przedmiotów w ruchu. Jak powstały te zdjęcia? Drony, małe czołgi, zdalne aparaty. Tak się dzisiaj fotografuje dzikie zwierzęta Obrazy van Gogha w gigapikselowych rozdzielczościach 180-gigapikselowa panorama Tokio - druga największa na świecie

Popularne w tym tygodniu:

Fotograf tłumaczy, dlaczego nie należy ufać zdjęciom w social mediach Nowa strona, która zdradzi, w jaki sposób zdjęcie było naprawdę obrabiane Aparat ze sklepu charytatywnego skrywał w sobie tajemnicę. Zobaczcie, co było na rolce Spójrz szerzej! Obiektyw Fisheye-Nikkor 6 mm f/2.8 wystawiony na sprzedaż Uwierzycie, że te szczeniaki to rekruci służb specjalnych? Urocze zdjęcia Zobaczcie jak przerabia się okładki płyt i reklamy na potrzeby rynku Środkowego Wschodu Halima Aden – pierwsza kobieta w hidżabie na okładce magazynu "Allure"